Zbiórka zakończona
Kacper Majdecki - zdjęcie główne

Uwolnij Kacpra z czterech ścian

Cel zbiórki: zakup windy dla osoby niepełnosprawnej

Kacper Majdecki, 22 lata
Ostrow Wlkp., wielkopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka, upośledzenie umysłowe
Rozpoczęcie: 30 czerwca 2016
Zakończenie: 30 sierpnia 2017
8200 zł(10,45%)
Wsparły 392 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0114991 Kacper

Cel zbiórki: zakup windy dla osoby niepełnosprawnej

Kacper Majdecki, 22 lata
Ostrow Wlkp., wielkopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka, upośledzenie umysłowe
Rozpoczęcie: 30 czerwca 2016
Zakończenie: 30 sierpnia 2017

Opis zbiórki

Kacper nie jest taki jak inne dzieci. Nie tylko dlatego, że nie porusza się samodzielnie i skazany jest na wózek inwalidzki. Jest coś jeszcze. Element codziennego życia chłopca i jego bliskich, który dla zdrowej osoby nie byłby nawet niewielką przeszkodą. Element, który wyróżnia go tym, że nie może swobodnie wydostać się z domu. Jest nim pierwsze piętro, na którym mieszka rodzina. I brak windy. W połączeniu z wagą i wiekiem chłopca, stanowi to poważne utrudnienie, przez które bezpieczny dom staje się więzieniem.

 

Niedotlenienie, jakie wystąpiło podczas porodu, zapoczątkowało szereg tragicznych schorzeń, uniemożliwiających Kacprowi życie. Mózgowe porażenie dziecięce bezpowrotnie pozbawiło go zdrowia. Dziś ma 13 lat, a wraz z wiekiem, jego kartoteka staje się coraz bogatsza. Kacper urodził się 37 tygodniu ciąży bliźniaczej. Vanessa, jego siostra bliźniaczka, jest zdrową dziewczyną i dzielnie opiekuje się bratem.

 

Chłopiec nigdy nie rozwijał się prawidłowo, co doprowadziło do tego, że nie chodzi. Nawet nie siedzi, a z przykurczami udaje się walczyć jedynie dzięki stałej rehabilitacji. Epilepsja, wodogłowie pokrwotoczne kontrolowane zastawką komorowo-otrzewną, zanikający nerw wzrokowy, za sprawą którego Kacper nie widzi… To jego przeciwnicy, z którymi bój toczy każdego dnia.

 

Kacper Majdecki
 

Nie stanowiło to wielkiego problemu dla mamy Kacpra, kiedy był on mniejszy. Teraz jednak, co oczywiste, urósł, a pani Marlena nie ma sił na to, aby dźwigać ważącego 30 kilogramów chłopca. Najpierw ciężki wózek, później jeszcze cięższy syn… Jest to wykańczająca ją procedura, którą musi powtórzyć za każdym razem, kiedy zechce zabrać Kacpra na spacer. Procedura nie tylko męcząca i trudna do wykonania, ale też niebezpieczna.

 

Chociaż Kacper mieszka z rodziną na pierwszym piętrze, budynek nie jest przystosowany do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Klatka schodowa jest klaustrofobiczna, ciasna do granic możliwości, a schody strome i wąskie. Znoszenie i wnoszenie na rękach dziecka jest odpowiedzialnością, jaka nie powinna spoczywać na niczyich barkach. Wyjście z domu jest prawdziwym wyzwaniem, a także uściśleniem pragnień Kacpra.


Kacper Majdecki
 

Chłopiec, chociaż nie może zobaczyć drzew, ludzi ani zabytków, wchłania świat pozostałymi zmysłami. Reaguje śmiechem na dźwięki, które słyszy bardzo wyraźnie, dosłownie wydaje z siebie piski radości. Kiedy muskają go promienie słońca, jego twarz przybiera wyraz błogiego zadowolenia. Spacery sprawiają mu frajdę, która jest szczęściem w najczystszej postaci dla jego mamy.



Montaż windy jest możliwy. Znalazłaby się po zewnętrznej stronie budynku i prowadziła do łazienki w mieszkaniu Kacpra. Jedyną przeszkodę stanowi kwota, jaką trzeba za nią zapłacić. Ponad 70 tysięcy. Dla kobiety samotnie wychowującej czwórkę pociech, suma ta jest niewyobrażalna. Winda to jedyna szansa na to, że Kacper będzie mógł odczuwać świat jego emocje, rytm przyrody, tętno miasta… Szansa na łatwiejsze i przede wszystkim lepsze życie. Razem możemy sprawić, że to, co jest za oknem czterech ścian, nie będzie poza jego zasięgiem.

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Kacper Majdecki dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj