Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Konieczny jak najszybszy transport medyczny do Polski – pomocy!

Marek Piłatowski

Konieczny jak najszybszy transport medyczny do Polski – pomocy!

317 821,06 zł ( 119,5% )
Wsparło 7650 osób
Cel zbiórki:

Pobyt w szpitalu i transport medyczny do Polski

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marek Piłatowski, 8 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu DIPG H3K27M z mutacją TP53
Rozpoczęcie: 17 Czerwca 2020
Zakończenie: 15 Września 2020

Poprzednie zbiórki:

Marek Piłatowski
843 716,77 zł ( 114,79% )
Wsparły 20723 osoby
09.09.2019 - 14.06.2020

Roczne leczenie w Monterrey w Meksyku – ratowanie życia Marka

843 716,77 zł ( 114,79% )

Roczne leczenie w Monterrey w Meksyku – ratowanie życia Marka

Rezultat zbiórki

3 lipca otrzymaliśmy najgorszą informację z możliwych – po długiej walce z nowotworem Marek odszedł od nas. 

Dzięki pomocy wspaniałych ludzi mógł odejść wśród swoich bliskich. Wierzymy, że teraz jest w miejscu, w którym nie ma już bólu i cierpienia. 

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje. 

Marek Piłatowski

Aktualizacje

Zmniejszenie kwoty zbiórki

Dobro raz puszczone w świat nigdy się nie zatrzyma! Michasia odeszła od nas zbyt wcześnie, ale pomoc, którą otrzymała, wciąż dociera do innych.  Niewykorzystana część środków zebranych na jej leczenie, decyzją jej rodziców, została przekazana na ratowanie Marka. Tym samym kwota zbiórki została zmniejszona o 100 tys. zł. Dziękujemy!

Opis zbiórki

Jest bardzo źle. Kilka dni temu Marek ponownie został podłączony do respiratora. Nie może oddychać samodzielnie. Zdaniem lekarzy nie ma już dla niego ratunku – leczenie zostało zakończone…

Nasz syn jest w bardzo ciężkim stanie, nasze serca pękają z rozpaczy. Staramy się jak najszybciej zorganizować transport medyczny do Polski, aby Marek mógł pobyć jeszcze z rodziną. Za transport i kolejne dni pobytu w szpitalu w Monterrey musimy jednak zapłacić. Prosimy o pomoc, bo sami nie zdobędziemy tak ogromnych pieniędzy…

Marek Piłatowski

Poznaj historię Marka: 

Walczymy ze złośliwym guzem pnia mózgu. Lekarze w Polsce dali naszemu dziecku kilka miesięcy życia… Po ratunek pojechaliśmy na drugi koniec świata – do kliniki w Monterrey w Meksyku. Dzięki temu Marek wciąż jest z nami – żyje. Niestety – i tam metody się wyczerpały… Nasza nadzieja gaśnie i teraz pragniemy tylko jednego – być razem z Markiem w domu. 

Nasza tragedia trwa od marca 2019 roku. Wtedy usłyszeliśmy diagnozę – guz mózgu o wymiarach 6,5 x 4,2 x 4,7 cm! Rósł już od jakiegoś czasu – w ukryciu, nie dając objawów. Cichy zabójca… Wypełnił całą wolną przestrzeń wokół pnia mózgu. Dał objawy dopiero wtedy, kiedy już się nie mieścił i zaczął uciskać na pień. 

Lekarze w Polsce, choć starali się jak mogli, nie owijali w bawełnę. Co słyszeliśmy? Że tu, w kraju, Markowi zostanie od kilku do kilkunastu tygodni życia. Dzięki rodzicom innych dzieci, które mają podobną chorobę dowiedzieliśmy się o możliwości podjęcia leczenia w klinice w Monterrey w Meksyku. Wysłaliśmy tam komplet wyników badań i otrzymaliśmy kwalifikację. Pomoc setek cudownych ludzi sprawiła, że podjęliśmy leczenie. Marek przeszedł kilkanaście cyklów chemioterapii, guz zaczął się zmniejszać. Walczyliśmy z całych sił – o każdy dzień razem… Niestety organizm Marka coraz gorzej radzi sobie z obciążającym leczeniem. Dodatkowo pojawiło się drugie ognisko. Do tego zapalenie płuc bardzo osłabiło organizm naszego synka… Konieczny jest respirator. Tutaj w Monterrey nie ma już ratunku dla Marka…

Marek Piłatowski

Nasz świat rozpadł się na drobne kawałki. Jesteśmy z Markiem w klinice w Meksyku – każda kolejna doba pobytu w szpitalu kosztuje. Tak samo jak transport medyczny. By jak najszybciej wrócić z Markiem do Polski, potrzebujemy Twojej pomocy. Prosimy, bądź z nami w tych ciężkich dla nas chwilach...

Rodzice

317 821,06 zł ( 119,5% )
Wsparło 7650 osób

Obserwuj ważne zbiórki