Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Guz mózgu zabija Michasię! Nie ma czasu do stracenia!

Michasia Kozłowska

Guz mózgu zabija Michasię! Nie ma czasu do stracenia!

790 719,51 zł
Wsparło 8627 osób
Cel zbiórki:

Leczenie glejaka mózgu w zagranicznej klinice

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Michasia Kozłowska
Giżycko, warmińsko-mazurskie
Guz pnia mózgu - glejak IV stopnia
Rozpoczęcie: 11 Października 2019
Zakończenie: 30 Grudnia 2019

Aktualizacje

Wielkie serca rodziców Michasi pomagają ratować innych potrzebujących!

Dzięki wspaniałej decyzji rodziców Michasi nasi podopieczni mogą walczyć o życie. Środki, których ich córeczka nie zdążyła wykorzystać, trafiły do potrzebujących:

Marek Piłatowski
Hanna Poczobut
Paweł Sokołowski
Zofia Czerniecka
Joanna Konkel
Martyna Glinka
Franek Irzyk

To wyjątkowo szlachetna i wspaniała decyzja, za którą jesteśmy wyjątkowo wdzięczni w imieniu tych, którzy wciąż walczą. 

Opis zbiórki

Dzisiejszy poranek był ostatnim, kiedy mogliśmy przytulić Michasię, ostatni raz powiedzieć jej, jak bardzo ją kochamy.... Nasza córeczka zasnęła na zawsze, a serca rozpadły się na milion kawałeczków...

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Idziesz na niedzielny obiad i zauważasz, że Twoje najdroższe, ukochane dziecko zaczyna nienaturalnie przechylać głowę w jedną stronę. Myślisz sobie, że patrzy tak w stronę słońca, bo przecież jest Twoim całym słońcem i światem. Światem, dla którego żyjesz, którego każdy dzień mógłbyś wypełnić miłością i żelkami, które nasza Michasia tak uwielbia…

Nie wiesz jeszcze wtedy, że za dwa dni twoje słońce zgaśnie, a cały Twój świat runie jak domek z kart, bo to nowotwór pnia mózgu, a nie promienie słoneczne spowodowały te dziwne ruchy głową. Wszystko potoczyło się jak w tragicznym kalejdoskopie. Nagły i silny ból głowy, problemy z podwójnym widzeniem, skierowanie do okulisty, który już wtedy zobaczył coś więcej, coś, co nie dawało mu spokoju. 

Oddział w Olsztynie i natychmiastowy wyjazd karetką do Warszawy – nie ma czasu. W Warszawie potwierdzenie diagnozy, która złamała nam serca – wodogłowie i guz rozlany pnia mózgu- nieoperacyjny. Trzeba było natychmiast wstawić zastawkę, która odprowadzi płyn mózgowy do otrzewnej. Strach, niepewność i pytania, dlaczego nasza Michasia, dlaczego my?

Michasia Kozłowska

W pamięci jeszcze ten spacer, od którego wszystko się zaczęło i zaraz potem szpital, operacja, nerwy i radość, że wreszcie się udało. To dopiero początek, a my zastanawiamy się, czy zdołamy przejść przez to piekło! 

10-letnie dzieci chodzą do szkoły, bawią się z innymi dziećmi, jeżdżą na wakacje... Dzieci w tym wieku nie powinny chorować, walczyć o życie, umierać. Dlaczego ona? Tak delikatna i słaba, musi stanąć do walki z tak strasznym i śmiertelnym wrogiem. 

Będziemy walczyć i szukać wszelkich możliwości na to, by była z nami jak najdłużej. By jej młodsza siostrzyczka Marcelinka mogła jak najdłużej bawić się z „Naną”. Będziemy szukać pomocy również poza granicami Polski. Leczenie glejaka wymaga ogromnych nakładów finansowych, a czasu jest mało. Z Waszymi otwartymi sercami będzie nam łatwiej wygrać z chorobą, która chce zabić nasze dziecko. W chwili, w której dostaniemy ostateczny kosztorys leczenia, będzie już za późno, by rozpoczynać zbiórkę, dlatego chcemy przygotować się już teraz. Dla naszej córeczki każdy dzień, każda godzina jest na wagę złota. 

Szalejemy z rozpaczy i robimy wszystko, aby znaleźć ośrodek, który uratuje nasze dziecko. Wiemy, że koszta leczenia przerosną nasze możliwości finansowe. Dlatego błagamy Was o wsparcie. Za Michasią tęskni jej siostrzyczka Marcelinka. Chcemy, aby nasze dziewczynki mogły znowu być razem z nami w bezpiecznym miejscu – w naszym domu. Pomóżcie nam sprawić, by ten potworny sen wreszcie się zakończył, by życie naszego dziecka mogło trwać!

Rodzice Michasi

790 719,51 zł
Wsparło 8627 osób

Obserwuj ważne zbiórki