Zbiórka zakończona
Przemek Dzięcioł - zdjęcie główne

❗️Brutalnie pobity, zostawiony na pewną śmierć... Przemek wciąż może żyć - pomocy!

Cel zbiórki: Udział w 10-miesięczny programie neurorehabilitacyjnym

Przemek Dzięcioł, 31 lat
Dobrodzień, opolskie
Uszkodzenie pnia mózgu, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 13 października 2022
Zakończenie: 22 grudnia 2024
202 285 zł(100,08%)
Wsparło 4449 osób

Cel zbiórki: Udział w 10-miesięczny programie neurorehabilitacyjnym

Przemek Dzięcioł, 31 lat
Dobrodzień, opolskie
Uszkodzenie pnia mózgu, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 13 października 2022
Zakończenie: 22 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Nie wiem, jak dziękować... Po raz kolejny udowodniliście mi, że mogę na Was liczyć, że mój los nie jest Wam obojętny... "Dziękuję" to za mało!

Dzięki Wam mam zabezpieczone środki na dalszą rehabilitację i walkę o swoją sprawność. Nie ma słów, które mogłyby wyrazić moją wdzięczność...

Pomimo tego, że ten straszliwy dzień odmienił moje życie na zawsze, dzięki Wam wiem, że jest jeszcze dla mnie szansa. Wy mi ją daliście. Nigdy Was nie zapomnę!

Przemek

Aktualizacje

  • Od momentu pobicia żyję w koszmarze! Pomocy!

    Kochani, moja sytuacja jest bardzo trudna... Dzień, w którym zostałem brutalnie pobity, ciągnie się za mną do dziś! Już nigdy nie będę w pełni sprawny... Bardzo proszę o wsparcie!

    Od momentu wypadku żyję w koszmarze... Coraz częściej myślę, co przyniesie jutro. Co będzie dalej, jeśli nie uda mi się uzbierać pieniędzy, chociaż na miesiąc turnusu rehabilitacji z profesjonalnym sprzętem, basenem i logopedą? Mój stan będzie się stale pogarszał...

    Przemek Dzięcioł

    Jedno wiem na pewno – sam nie dam sobie rady... Jeśli nie uzbieram środków na kosztowną rehabilitację, stracę wszystkie lata, w których udało mi się poczynić postępy.

    Boję się, że moja ciężka praca pójdzie na marne! Boję się, że po raz kolejny będę musiał przechodzić przez piekło!

    Nic nie jestem w stanie zrobić samodzielnie. Piszę do Was kciukiem na tablecie, bo tylko tak jestem w stanie się porozumiewać... Moja sytuacja jest dramatyczna!

    Proszę, nie pozwólcie, by to potworne cierpienie trwało... Pomóżcie mi! Tylko dzięki Wam moja nadzieja wciąż się tli...

    Przemek

  • Wasza pomoc wciąż jest potrzebna! Przemek walczy o sprawność!

    Kochani, mój stan się pogorszył... Bardzo nie chcę zaprzepaścić tych efektów, które udało mi się uzyskać... Potrzebuję dalszej, kosztownej rehabilitacji!

    Wszystko, co udało mi się osiągnąć, udało się dzięki Wam... Bardzo dziękuję i proszę o dalsze wsparcie!

    Przemek Dzięcioł

    Abym mógł funkcjonować lepiej, potrzebny jest wyjazd na kolejny turnus rehabilitacyjny. Niestety koszty są ogromne! Sam wiem, że nie dam rady... Z Wami jednak jest nadzieja...

    Bardzo proszę, nie zostawiajcie mnie w tej trudnej sytuacji! Tylko dzięki Wam wciąż mam szansę na samodzielność!

    Przemek

  • Najnowsze informacje❗️Nadal potrzebuję Twojej pomocy❗️

    Obecnie przebywam w ośrodku rehabilitacyjnym. Niestety zajęć i ćwiczeń z terapeutami mam tu zaledwie 30 min TYGODNIOWO! To bardzo mało!

    Staram się opłacać sobie rehabilitację we własnym zakresie – godzinę co drugi dzień. To nadal nie jest odpowiednia ilość, powinienem ćwiczyć dużo więcej!

    Nie mam też żadnych zajęć z neurologopedą...  Byłem już w stanie wypowiadać pojedyncze słowa, ale teraz nastąpił regres...  Mam wtórne zmiany w kościach dłoni, palce są bardzo spastyczne, przykurcz bardzo mocny. Czas bez rehabilitacji wpływa na moją niekorzyść...

    Przemek Dzięcioł

    Wciąż zadziwia mnie moja determinacja... Od lat walczę, by choć częściowo odzyskać sprawność.  Niestety teraz jestem w najgorszym stanie, porównując poprzednie lata...

    Niedawno przebywałem 2 tygodnie na rehabilitacji w prywatnym ośrodku. Bardzo chciałbym pojechać na kolejny, 4-tygodniowy turnus rehabilitacyjny... Niestety brakuje mi na to środków... Wszystko, co uda mi się uzbierać, przeznaczam na bieżącą rehabilitację.

    Dziękuję za wszystko, co zrobiliście dla mnie do tej pory. Jestem świadomy, że bez ludzi o ogromnych sercach, byłbym w jeszcze gorszym stanie... Jestem wdzięczny za każdy gest, każdą wyciągniętą w moją stronę dłoń...

    Bardzo proszę o dalszą pomoc. Tylko dzięki Waszemu wsparciu mam szansę na poprawę funkcjonowania. 

    Przemek

Opis zbiórki

Nadszedł czas, gdy jestem na tyle sprawny, że mogę sam do Was napisać. Jestem Przemek, mam 28 lat i zwracam się do Was o pomoc. Byłem sprawnym, młodym człowiekiem, aż do dnia, w którym zostałem brutalnie pobity. Łamano mi ręce, nogi, wielokrotnie kopano, uderzano, wieszano... Chciano mnie zabić. To cud, że przeżyłem!

Do dziś nie ustalono tożsamości moich oprawców. Przeszedłem gehennę... To wszystko było bardzo nieprawdopodobne. Wydawało się, że to był koszmar. Nagle znalazłem się w szpitalu, obudziła mnie babcia. Nie wiedziałem, jak się tam znalazłem. Później się dowiedziałem, że był to szpital w Bydgoszczy. Przez wielokrotne kopniaki i uderzenia miałem uszkodzony mózg, nie chodziłem. Nogi i ręce – łamane przez katów, przestały działać. Nie mogłem siadać, mówić, jeść... 

Przemysław Dzięcioł

Na 9 miesięcy trafiłem do hospicjum. Tam myśleli, że nie przeżyję. Miałem uszkodzony pień mózgu, ponoć mówili, że lepiej będzie, jeśli nie przeżyję... W hospicjum pojawiły się przykurcze, które jeszcze bardziej utrudniły opiekę nade mną... Ręce i nogi stały się wykrzywione, napięte, nie można było ich normalnie zgiąć. Byłem więźniem ciała, które ktoś brutalnie pobił. Żyłem, ale czułem się, jakby mnie nie było.

Mama nie żyje od wielu lat, ojciec zmarł, gdy byłem w domu opieki, przegrał walkę z chorobą alkoholową... Byłem zupełnie sam, bez rodziny. Wtedy wydarzył się cud - spotkałem wolontariuszkę o imieniu Ania, która pochyliła się nad moim losem. Zabrała mnie na rehabilitację i dała schronienie w swoim domu przez kilka miesięcy. Nie mogłem sam jeść ani się ruszyć, musiałem być karmiony, przewijany...

Przemysław Dzięcioł

Wyobraź sobie, że masz sprawny umysł, próbujesz ruszyć ręką, nogą... Nie możesz. Twoje ciało leży bezwładnie na łóżku... Chcesz powiedzieć, że tu jesteś, że wszystko rozumiesz... Krzyczeć o pomoc, ale z Twoich ust wydobywa się tylko cisza. Tak wygląda piekło, w którym żyłem.

Dzięki wsparciu Ani i tysięcy ludzi, którzy dzięki Siepomaga dali mi szansę na życie, trafiłem do Domu Opieki Siedlisko i tam otrzymałem pomoc. Gdy byłem na kolejnym turnusie rehabilitacyjnym, znów spotkałem fantastycznych ludzi. Byli to Rafał i Klara, u których mieszkam od kilku miesięcy. Bardzo pomagają mi w życiu codziennym. Opłacają mi aktualny turnus, ale nie stać ich, aby robić mi to regularnie. Nie mam też rodziny, jedynie przyjaciół, którzy pomagają, ale to ciągle zbyt mało, aby opłacić za rehabilitację...

Przemysław Dzięcioł

Mój stan jest lepszy, niż na początku. Ale dalej nie chodzę i nie mówię. Jestem już po operacji stóp, co odrobinę poprawiło mój stan. Jestem we wspaniałym ośrodku rehabilitacyjnym "Leonardi”, gdzie uczę się chodzić i mówić. Bez profesjonalnej pomocy nie jestem w stanie odzyskać sprawności. Rehabilitacja jest moją jedyną nadzieją. Już widzę ogromne postępy.

Nie mam nikogo, kto może pomóc, dlatego też bardzo proszę Was o pomoc. Nie chcę stracić najlepszych lat życia... To wszystko napisałem kciukiem na tablecie, tak się komunikuje ze światem. Nigdy się nie poddam. Ja chcę żyć! Bardzo proszę o pomoc.

Przemek

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Tyle srodkow uzbieranych. Tylko dzieki Najwyzszemu. Prosze podziekowac w modlitwie. Prosze

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Czekamy na nowe zbiorki! Do dziela panie Przemku.

  • Mati
    Mati
    Udostępnij
    50 zł

    Jak co miesiąc, dorzucam kilka groszy od siebie. Trzymaj się Przemku! Z Panem Bogiem :-)

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Przemku trzymam kciuki za Ciebie ❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Przemek Dzięcioł wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj